Artykuły
W naszej bibliotece w ostatni czwartek (19.02.2026 r.) odbyło się spotkanie podróżnicze z twórcami bloga i projektu Dobrze Pojechane – Magdaleną Gumowską i Mariuszem Łapińskim. Tematem wykładu była „Nowa Zelandia przybliżona” – opowieść o kraju, który dla wielu pozostaje odległym marzeniem, a dla nich stał się doświadczeniem namacalnym, przeżytym i opowiedzianym z reporterską energią.
Prelegenci zabrali słuchaczy w podróż na drugi koniec świata – do Nowej Zelandii, miejsca, gdzie natura wciąż gra pierwsze skrzypce. Podkreślali, że to kraj o jednej z najniższych gęstości zaludnienia na świecie, w którym ogromne przestrzenie pozostają niemal nienaruszone przez człowieka. Jedna trzecia powierzchni to tereny chronione – parki narodowe, rezerwaty, obszary dzikie. To właśnie tam można poczuć, czym jest prawdziwa cisza.
Opowieść rozpoczęła się od największego miasta kraju – Auckland, nazywanego „miastem żagli”. To tam nowoczesność spotyka się z oceanem, a wielokulturowość tworzy codzienność mieszkańców. Jednak, jak podkreślali podróżnicy, prawdziwe oblicze Nowej Zelandii odkrywa się poza miastami – w surowych krajobrazach Wyspy Południowej i zielonych wzgórzach Wyspy Północnej.
Szczególne wrażenie zrobiły na publiczności opisy fiordów południa, zwłaszcza monumentalnego Milford Sound, położonego na terenie Parku Narodowyego Fiordland. Strome ściany skalne opadające wprost do wody, wodospady pojawiające się po deszczu i zmienna, dramatyczna pogoda tworzą krajobraz, który – jak mówili prelegenci – trudno porównać z czymkolwiek w Europie.
Nie zabrakło również opowieści o zjawiskach geotermalnych. Kolorowe jeziora siarkowe i bulgoczące błota w rejonie Wai-O-Tapu pokazują, że ziemia wciąż tam żyje – oddycha, paruje i przypomina o swoim wulkanicznym pochodzeniu. To krajobraz niemal księżycowy, kontrastujący z soczystą zielenią nowozelandzkich pastwisk.
Ważnym elementem wykładu była także kultura rdzennych mieszkańców – Maorysów. Prelegenci zwracali uwagę na silną tożsamość kulturową, obecność języka maoryskiego w przestrzeni publicznej oraz dbałość o tradycję. Nowa Zelandia została przedstawiona jako kraj, który potrafi łączyć nowoczesność z szacunkiem dla historii.
Spotkanie nie miało jednak wyłącznie charakteru krajoznawczego. Magdalena Gumowska i Mariusz Łapiński mówili również o codzienności podróżowania – o kapryśnej pogodzie, długich dystansach, kosztach życia i wyzwaniach logistycznych. Ich relacja była konkretna, momentami zabawna, a przede wszystkim szczera. Pokazywali Nową Zelandię bez upiększeń, ale z wyraźną fascynacją.
Wykład „Nowa Zelandia przybliżona” okazał się nie tylko podróżą przez spektakularne krajobrazy, lecz także inspiracją do własnych wypraw – tych dalekich i tych całkiem bliskich. Bo, jak można było odczuć między wierszami, podróż zaczyna się nie na lotnisku, lecz w decyzji, by wyjść poza to, co znane.
Za cienką ścianą ula istnieje ogromny wspaniały świat – kraina apis melliferia. Niewielu ma do niej wstęp. Tym razem do tej tajemniczej krainy weszły dzieci uczestniczące w naszej akcji „Ferie w bibliotece”, aby poznać bogate życie pszczół.
Niewielu wie, że pod pozorną ciszą zimowego dnia toczy się życie pełne precyzji, hierarchii i tajemniczych znaków. Istnieje na świecie nawet 20 tysięcy gatunków pszczół, lecz tylko jedna z nich od wieków żyje tak blisko człowieka, jakby między skrzydłami a dłońmi została zawarta cicha umowa. To właśnie apis mellifera – pszczoła miodna – stała się bohaterką zajęć w Pszczelej Akademii.
Podczas spotkania dzieci odkrywały sekrety ula: kim jest królowa, dlaczego robotnice nigdy nie próżnują i jak z nektaru rodzi się miód. Te opowieści nie były jednak tylko teorią – uczestnicy mogli z bliska obserwować pracę pszczół w ulu pokazowym, śledząc ich ruchy, jakby podglądali misternie zaplanowany spektakl natury.
To była żywa lekcja przyrody – pełna skupienia, zachwytu i cichego „wow”, które trudno zapisać w zeszycie. Biblioteka po raz kolejny udowodniła, że między regałami może rozkwitać nie tylko wyobraźnia, lecz także prawdziwa pasja odkrywania świata. A pszczoły? Zyskały nowych sprzymierzeńców, którzy już wiedzą, że najmniejsze istoty potrafią tworzyć największe cuda.
Podczas kolejnego spotkania z cyklu „Ferie w bibliotece” nasza sala multimedialna zamieniła się w małe, tętniące życiem laboratorium przyrody. Tym razem bohaterami dnia były płazy – niezwykłe stworzenia, które dzieci mogły zobaczyć z bliska, a nawet delikatnie dotknąć pod opieką prowadzącego.
Najwięcej emocji wzbudziły żaby i inne gatunki płazów, których wygląd i sposób poruszania się wywoływały zarówno zdumienie, jak i zachwyt. Początkowa niepewność szybko ustąpiła miejsca ciekawości. Uczestnicy przekonali się, że skóra płazów jest chłodna i wilgotna, a ich spokojne zachowanie pozwala na bezpieczne i pełne szacunku spotkanie z naturą.
Podczas zajęć dzieci dowiedziały się, gdzie żyją płazy, czym się odżywiają oraz dlaczego ich obecność w środowisku jest tak ważna. Rozmawiano również o potrzebie ochrony tych wrażliwych zwierząt i dbania o czystość wód oraz terenów podmokłych.
To było nie tylko fascynujące spotkanie, ale także cenna lekcja przyrody, która – jak się okazało – potrafi wskoczyć prosto do biblioteki i na chwilę stać się jej najciekawszym rozdziałem.
Czekoladowe serce jest pyszne, ale jeśli ktoś myślał, że łatwo je zrobić, szybko przekonał się, że przygotowanie własnych słodkich dzieł wymaga precyzji, cierpliwości i odrobiny magii. W naszej bibliotece, w ramach „Ferii z biblioteką”, dzieci miały okazję nie tylko poznać tajniki czekoladowego rzemiosła, ale też pobawić się w prawdziwych małych cukierników. Pod czujnym okiem prowadzącej, uczestnicy topili czekoladę, mieszali różne dodatki i dekorowali swoje wypieki, tworząc serca i kolorowe czekoladowe smakołyki. Atmosfera była pełna śmiechu, aromatu kakao i dumy z własnoręcznie wykonanych słodkości. Na zakończenie każdy mógł zabrać do domu swoje czekoladowe dzieło, a w oczach dzieci widać było satysfakcję i radość z odkrywania tajemnic słodkiej sztuki.
Wystartowały „Ferie w bibliotece” – zajęcia dla dzieci, podczas których nasi milusińscy spędzają feryjny czas w swojej ulubionej instytucji, czyli naszej bibliotece. Pierwszy dzień zajęć stał pod znakiem gier i zabaw. Było trochę wysiłku intelektualnego i fizycznego i generalnie było bardzo wesoło.
Z okazji zbliżającego się 17 lutego 2026 roku – Dnia Kota – Biblioteka Filia Nr 2 w Strzyżowicach nie tylko zaprasza miłośników mruczących bohaterów do swojej siedziby, ale także wyrusza tam, gdzie biją najmłodsze serca czytelników. W ramach cotygodniowego czytania bibliotekarki odwiedziły Przedszkole im. „Misia Uszatka”, przynosząc ze sobą opowieści pachnące papierem i… kocim futerkiem.
Spotkanie upłynęło w prawdziwie kociej atmosferze. Dzieci z ogromnym entuzjazmem opowiadały o swoich domowych pupilach – o miękkich łapkach, śmiesznych figlach i wieczornym mruczeniu, które działa lepiej niż kołysanka. Wspólnie przeczytano książeczkę Nurii Roca „Dbamy o nasze zwierzęta. Kotek”, z której przedszkolaki dowiedziały się, jak troszczyć się o kota oraz ile pracy, zaangażowania i odpowiedzialności wymaga opieka nad zwierzęciem, jeśli decydujemy się przyjąć je do swojej rodziny. Była to cenna lekcja empatii i uważności – bo kot, choć chodzi własnymi ścieżkami, potrzebuje naszego serca i codziennej troski.

A to nie koniec kocich atrakcji. Z okazji Dnia Kota serdecznie zapraszamy wszystkich czytelników do Biblioteki – Filii Nr 2 w Strzyżowicach. Na półkach czekają książki, w których koty są prawdziwymi bohaterami – mądre, tajemnicze, zabawne i niezwykle inspirujące. Każdy miłośnik mruczących przyjaciół znajdzie coś dla siebie, niezależnie od wieku.

Przyjdźcie, wybierzcie swoją kocią historię i spędźcie ten wyjątkowy dzień w towarzystwie dobrej literatury. Bo wiadomo – z książką w dłoni i kotem u boku świat od razu staje się bardziej przytulny. Zapraszamy!
W naszej bibliotece, w przestrzeni na co dzień pachnącej papierem i ciszą skupionych czytelników, tym razem unosił się zapach róż i ciepło ludzkich serc. Walentynkowy wieczór, który obchodziliśmy w miniony czwartek, w przeddzień Walentynek przyniósł coś więcej niż koncert – przyniósł wspólne przeżycie, subtelne i prawdziwe jak pierwsze wyznanie miłości.
Na scenie wystąpiła Ewelina Sobczyk, której głos od pierwszych dźwięków otulił publiczność miękką falą wzruszenia. W repertuarze znalazły się utwory dobrze znane i kochane – „Powróćmy jak za dawnych lat”, „Cicha woda” czy „Zakochani są wśród nas”. Każda z tych piosenek była jak otwarte okno do przeszłości: jedni odnajdywali w nich młodzieńcze wspomnienia, inni ciepło wspólnych chwil, jeszcze inni – cichą nadzieję, że miłość naprawdę „jest wśród nas”, nawet jeśli czasem chowa się za codziennością.
Publiczność reagowała z widocznym wzruszeniem. Nie brakowało uśmiechów, spojrzeń wymienianych ponad rzędami krzeseł i cichych westchnień, które mówiły więcej niż słowa. Wokalistka z wdziękiem i swobodą nawiązywała kontakt ze słuchaczami, tworząc atmosferę bliskości – jakbyśmy wszyscy zasiedli przy jednym, dużym stole opowieści o uczuciach.
Koncert został wzbogacony poetyckim akcentem. Wiersze o miłości deklamowały Dorota Pronobis oraz Anna Gwiazda. Ich interpretacje były pełne wrażliwości i wyczucia – słowa wybrzmiewały spokojnie, z namysłem, pozwalając publiczności zatrzymać się na chwilę i wsłuchać w to, co w miłości najdelikatniejsze: tęsknotę, zachwyt, niepewność i nadzieję. Poezja splatała się z muzyką, tworząc harmonijną całość – jak rozmowa serca z rozumem.
Walentynkowy koncert w bibliotece pokazał, że miłość ma wiele twarzy – bywa radosna, nostalgiczna, cicha jak „cicha woda” i odważna jak powrót „za dawnych lat”. Tego wieczoru wszyscy mogliśmy na moment zwolnić, uśmiechnąć się do własnych wspomnień i poczuć, że kultura – tak jak miłość – łączy ludzi ponad czasem i codziennym pośpiechem.
To był wieczór pełen ciepła, który jeszcze długo będzie rozbrzmiewał w pamięci uczestników.
Drodzy Czytelnicy, zapraszamy Was do udziału w walentynkowej akcji „Zakochaj się w czytaniu” Przyjdź do Filii Nr 2 w Strzyżowicach, wybierz książkę w ciemno i… pozwól się jej oczarować. A z okazji Walentynek przygotowaliśmy dla Was wyjątkowe, specjalnie na tę okazję wykonane zakładki, które otrzymacie w prezencie Bo miłość do książek zaczyna się czasem od jednej randki…
10 lutego przypada Dzień Bezpiecznego Internetu, którego celem jest pomoc dzieciom i młodzieży do bezpiecznego korzystania z sieci internetowej oraz pokazanie dorosłym na czym polega bezpieczeństwo online i promocja dobrego wykorzystania Internetu. Jego obchody realizowane są w różnych formach min poprzez spotkania, lekcje, pogadanki na temat bezpieczeństwa w sieci.
Z tej okazji jak co roku Gminna Biblioteka Publiczna w Psarach Filia Nr 2 w Strzyżowicach zorganizowała lekcję biblioteczną przeprowadzoną w klasach 1-3 Szkoły Podstawowej im. S. Polakowskiego w Strzyżowicach. Na spotkaniu rozmawiano o bezpiecznym korzystaniu z telefonów, tabletów i komputerów, o odpowiednim doborze wyszukiwanych treści do wieku . Przestrzegano uczniów przed wiadomościami pochodzącymi z nieznanych źródeł i nie wchodzeniu w nieznane strony internetowe. Dzieci zapoznały się z także czym jest np. Trollowanie w sieci , na czym polegają łańcuszki internetowe z prośbami . Uczniowie poznali czym jest internetowy savoir vivre czyli jak kulturalnie poruszać się w sieci. Na lekcji przeczytane zostały dwie książki poświęcone Bezpieczeństwu w sieci, pierwsza z nich to „Przygody Fenka. Ten film nie jest dla mnie” i druga Zofii Staniszewskiej „Dzieci w sieci dobrych manier”.
05 lutego 2026 roku bibliotekarka z filii nr 3 GBP w Sarnowie odwiedziła uczniów i uczennice klas 1a i 1b z Zespołu Szkolno-Przedszkolnego nr 2 w Sarnowie. Spotkanie odbyło się w ramach obchodów Dnia Bezpiecznego Internetu.Podczas lekcji bibliotecznej dzieci wysłuchały opowiadania „Niechciane zdjęcie” z serii książek „Przygody Fenka”, które stało się punktem wyjścia do rozmowy na temat bezpiecznego korzystania z internetu. Wspólnie rozmawialiśmy o hejcie w sieci, bezpiecznym otwieraniu linków, ciemnych stronach internetu oraz o tym, do czego internet może być przydatny i czy zawsze jest bezpieczny. Poruszony został również temat wpływu internetu na zdrowie i relacje międzyludzkie. Dzieci dowiedziały się, że nadmierne korzystanie z urządzeń ekranowych może wpływać na samopoczucie, wzrok i koncentrację, a także ograniczać czas spędzany z rodziną i rówieśnikami. Zwrócono uwagę na znaczenie rozmowy, wspólnej zabawy oraz zachowania równowagi między światem online i offline.
Kolejny raz zadajemy to pytanie! I jak zwykle dotyczy ono ostatniego wykładu w naszym Uniwersytecie Dziecięcym, który miał miejsce 7 lutego 2026 roku. Czarodziejem, który pomógł nam odpowiedzieć na to pytanie był Pan Łukasz z FABRYKI WIEDZY. Odwiedził On Psarski Uniwersytet już kilkakrotnie i z pewnością nie było to nasze ostatnie spotkanie.
Tym razem pokazał nam co można zrobić wykorzystując żywioł, którego w zasadzie nie widać a który ma niezwykłe możliwości, czyli powietrze.
Skonstruowaliśmy wyrzutnię rakiet, która naprawdę działała! Strzelaliśmy powietrzem z bazooki – nie było to łatwe. Obserwowaliśmy „tańczące” piłeczki i wirujące baloniki. To co działo się na naszych oczach było magiczne, ale młodzi studenci, którzy bardzo aktywnie uczestniczyli w eksperymentach potwierdzają, że to jednak była nauka w najczystszej postaci. Ale – jak na każdych zajęciach z Panem Łukaszem, czujemy się zaczarowani.
Spotkanie Z Panem Łukaszem z Fabryki Wiedzy było doskonałą przygodą i uświadomieniem, że nauka to nie tylko rozwój, ale i świetna zabawa!
